Menu

Młodego lewicowca

Blog pisany z punktu widzenia młodego lewicowca.

Moje własne małe M

mlodylew

Moje własne mieszkanie, jest dość odległym planem. W przyszłości chciałbym być niezależnym, potrafiącym się utrzymać człowiekiem. Mającym czas na wzbogacanie kapitału kulturowego, na odpoczynek i zwykłe leniuchowanie po pracy. Tylko jest to przyszłość dość wątpliwa. Marzenia marzeniami, a rzeczywistość rysuje się inna.

Małgorzata Święchowicz urzekła mnie artykułem którym ukazał się w Newsweek'u. Zastanawia się czemu coraz więcej młodych osób nie potrafi się usamodzielnić i jak to ładnie nazwała "gniazduje w domu rodzinnym". Odpowiedzią na stawiane pytanie są historię bogatych dzieciaków z dobrych rodzin. Historyjki jakie to mają szalone życie, pełne imprez i braku problemów mają wyjaśniać problem. Młody człowiek ukazany jest jako głupi nieodpowiedzialny człowiek, niedorosły do założenia rodziny i opuszczenia bezpiecznego domu rodzinnego. Jedyną jego zajęciem jest imprezowanie, a celem osiąganie coraz to mocniejszych doznań. Infantylne pokolenie? Czy też...

Pokolenie pozbawione szans i rozwoju, coraz sceptycznie patrzące na establishment i pseudopsychologiczne wyjaśnianie rzeczywistości? Które dotyka się wycofaniem państwa z powiatów, zwijaniem się zakładu i przemysłu, umowami śmieciowymi, brakiem jakiekolwiek szansy utrzymania się samemu? Gdybym chciał wynająć mieszkanie i się utrzymać, to byłbym zagrożonym eksmisją. Po prostu mnie nie stać. Może jak bym cały miesiąc pracowałbym po dwanaście godzin. Chwilka, gdzie tu czas na odpoczynek i na zrobienie zakupów i inne czynności?

Mieszkamy z rodzicami bo nie mamy innej możliwości. Spotykamy się z wykluczeniem. Samodzielni młodzi są zagrożeni biedą. Mieszkając z rodzicami dokładamy się do wspólnego budżetu, a robiąc po dwanaście godzin oszczędzamy na przyszłość. Obecnie zarzuca się nam, młodym zdziecinnienie. Może to, że tak dużo mieszka z rodzicami jest przykładem odpowiedzialności za siebie. Czyli jesteśmy dorośli. Oczywiście dobrze mieć własne mieszkanie, ale czy nas stać?

Wiele moich znajomych chce się usamodzielnić, ale z drugiej strony paraliżuje ich obawa. Strach przed jeszcze niepewnością. Czy zdołam się utrzymać i czy nie trafie na bruk? Niepewność z jaką się dziś poruszamy nie jest naszą winą, a skutkiem neoliberalnej polityki państwa. Czemu młodzi Brytyjczycy mogą wynająć mieszkanie i normalne funkcjonować? Odpowiedź jest prosta: mają taką możliwość, system pozwala. U nas w Polsce system zbudowany po transformacji odciął wszystkie możliwości usamodzielnienia się. 

Może warto przyjrzeć się młodym z pozycji w jakiej się znajdujemy? 

Tutaj link do wyżej wspomnianego artykułu: http://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/mlodzi-polacy-nie-chca-byc-dorosli-dlaczego-,artykuly,406319,1.html

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Stary komuch] *.dynamic.chello.pl

    Och! I tak macie łatwiej niż moje pokolenie... Moja dobra znajoma np. czekała ponad 20 lat na mieszkanie za darmo, bo jej komuchy złośliwie odwlekały moment wręczenia klucza do M4. Że niby było wielu chętnych! Zacząła czekac u mamy, która założyła tzw. książeczkę mieszkaniową, w macicy, a mieszkanie odebrała w wieku 25 lat, ukończywszy studia. Precz z komuną!!!! To było 64 metry kwadratowe... Tak to było.

  • kazio4432

    Ciekawe teorie, coś co mi się podoba ! :)
    www.topescorts.com/meet-nadia-girl.html

© Młodego lewicowca
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci