Menu

Młodego lewicowca

Blog pisany z punktu widzenia młodego lewicowca.

Inicjatywa Pracownicza wchodzi do Volkswagena

mlodylew

Godzenie się na zwiększanie norm, wszechobecne umowy śmieciowe, praktyczny brak wolnych weekendów, traktowanie jako gorszych pracowników przez koncern - to musiało skończyć się negatywną reakcją pracowników. W jednym z największych koncernów motoryzacyjnych działającym na terenie naszego kraju niezadowolona załoga postanowiła założyć związek zakładowy. I tu sprawa się komplikuje...

Bowiem na terenie zakładu działa już jeden wielki związek zawodowy. Jest to związek godzący się na każde rozwiązanie zaproponowane przez zarząd. Jedynie ogranicza się do nagradzania firmy i tworzenia mitu najlepszego pracodawcy w kraju. Poprzez szkodliwą działalność Solidarności w kraju panują mity o wysokich pensjach pracowników Volkswagena, zaś sam koncern przedstawiany jest jako przykład dbania o prawa pracownicze. Gdy porozmawiamy z osobami pracującymi na zakładzie prawda okazuje się zgoła odmienna.

Od kilku lat Solidarność stała się służalczym związkiem dla zarządu. Notorycznie przymyka oko na łamanie praw osób pracujących na terenie zakładu. Musimy sobie zdać sprawę, ze na terenie zakładu we Wrześni i Poznaniu pracują firmy obsługujące Volkswagen logistycznie, firmy ochroniarskie i sprzątające. Samych związkowców Solidarności nikt jeszcze nie spotkał na lince, a podczas rekrutacji zmuszają kandydatów do zapisywania się do związku zawodowego. Przy tym nowo przyjętym osobom każą przychodzić na nadgodziny. Jeśli nie zostaniesz, możesz szybko pożegnać się z robotą... a Solidarność nie bierze leni w obronę. 

Kolejną niechlubnym sukcesem Solidarności jest sytuacja pracowników obsługujących linię, ochroniarzy i osoby sprzątające. Nie jest tajemnicą że w tych firmach wyzysk jest jeszcze większy, częste są mile widziane nadgodziny, zaś podwyżki nikłe. Osoby sprzątające i ochroniarze są zatrudniani na umowy śmieciowe. Nie jest tajemnicą że firmy obsługujące Volkswagena logistycznie nie płacą Ukraińcom za nadgodziny i godziny nocne.

Po fali niezadowolenia pracowników Volkswagena Solidarność poczuła się urażona. Głównego organizatora założenia Inicjatywy Pracowniczej na Volkswagenie zaczęli prześladować i wygłaszać niepochlebne opinie, do majstra pana Andrzeja zaczęli wydzwaniać i wypytywać o niego.

W pierwszym dniu działalności Inicjatywy Pracowniczej zapisało się do związku ponad sto osób. Zadaniem Inicjatywy Pracowniczej jest reprezentowanie nie tylko pracowników Volkswagena, ale też uzwiązkowienie pracowników obsługujących Volkswagen logistycznie, ochroniarzy i osoby sprzątające. Tylko jak najszersza działalność Inicjatywy Pracowniczej może odczarować szkodliwy mit Volkswagena.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Pracownik] *.echostar.pl

    Ktoś cię lewusie ładnie zmanipulował.

© Młodego lewicowca
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci