Menu

Młodego lewicowca

Blog pisany z punktu widzenia młodego lewicowca.

Chamstwo i Elita

mlodylew

Chamstwo i Elita. Dwa przeciwieństwa, słowa używane zarówno przez OZP jak i obóz liberalny. Cóż to dziś znaczy być chamem? Kim dziś jest elita? Czy w demokratycznej Polsce powinien istnieć podział na te dwie grupy, wszak wszyscy wedle konstytucji jesteśmy równi. Każda ze stron dowodzi o swojej przodowniczej roli w społeczeństwie, światłe ich rozumy i uczynki mają być przykładem dla mas. Jak twierdzą szeroka masa ciemna i omamiona przez Chama Uzurpatora. Tylko kto tu jest Chamem, a kto Elitą? Ja odpowiem, Chamów i Elity w prawdziwej demokracji być nie może, inaczej mamy kolejną odsłonę feudalnych stosunków społecznych.

Oba skonfliktowane obozy przedstawiają wyidealizowany obraz drugiej odsłony naszej ojczyzny. Podział na Chamów i Elitę był jasny i czytelny. Elita popierała OZN, była wykształcona, od wieków należeli do Elity. Chamy, cóż marni i biedni, słabo wykształceni, często śmiali występować przeciw II RP ( czyli Elicie), jak pomordowani chłopi w 1937 roku. Skoro Cham występuje przeciw ojczyźnie, jest zdrajcą i mącicielem. Strudzone Elity niosły postęp i rozwój na wieś, Cham nie docenił, według nich i ich spadkobierców nie zasłużyli na pamięć. Ten kaganek oświecenia jaki niosła Elita okazał się gdzieś dalekim światłem świecącym w ciemności. Prawdziwe oświecenie na Polską wieś przyszło po 1945 roku.

Dobrze wiemy, że w drugiej RP demokracja była słaba. Pogrzebana została przez jej jednego założyciela, dziś wychwalanego przez Elity zarówno liberalne i OZP-owskie Piłsudski. Jej słabość była spowodowana brakiem inkluzywności. Demokracja gdzie Elity mogą wyłączać z obiegu pewne grupy naznaczając je słowem kluczem, jest quasi-demokracją. To twór ohydny i podły. To doprowadziło do pewnego rodzaju oligarchii jaką mieliśmy do 2015 roku. Gdzie obóz liberalny wyznaczał Chamów, a Chamami byli dla nich Ci którzy nie poradzili sobie w nowej rzeczywistości po 1989 roku. 

Nic dziwnego że sprytny i wytrawny polityk Jarosław Kaczyński wykorzystał niezadowolenie społeczeństwa. Te nierówności społeczne OZP zrobiło swoim orężem w walce z obozem liberalnym. Obóz liberalny niewidzący rosnącego rozwarstwienia społecznego, żył w błogiej bańce mydlanej gdzie Chamy mieli na nich pracować i nie chodzić na wybory. Wszak Elita wie lepiej od Chamstwa co trzeba społeczeństwu. To otworzyło możliwość OZP budować autorytarny model rządów, gdzie zamiast Elity liberalnej przyszła Elita OZP. Nowa Elita która wyznacza i będzie wyznaczała Chamów. Też autorytarnie będzie rozstrzygała co dla społeczeństwa lepsze.

Oba obozy nie budują demokracji. Budują systemy gdzie za społeczeństwo decyduje elita. Elita która sama się wybrała. Tam gdzie podział na Elitę i Chamstwo tam prawdziwej demokracji nie ma i nie będzie. Demos czyli ogół obywateli, Kratos czyli rządy. Demokracja czyli rządy ogółu. Zamiast tego oferują rządy Elity.

Nic dziwnego że tak mało Polaków chodzi na wybory. Gdy lud odczuwa brak jakiejkolwiek sprawczości, to tym bardziej nie będzie interesował się losem. Mimowolnie oddaje się Elicie która wyzywa lud od Chamstwa. To chamskie Elity stworzyły słabą demokracje w III RP. Im na rękę lud który nie kontroluje swoich przedstawicieli, gdy nie patrzą mogą kraść i tworzyć państwo według własnych wizji. Państwa oligarchiczne i autorytatywne gdzie Elita sprawuję władze, a kto przeciwko Elicie ten Cham.

Mam cichą nadzieje, że My Chamy pewnego dnia obudzimy się i obalimy Elitę zarówno liberalną jak i OZP. Demokracja to rządy całego społeczeństwa gdzie nie ma podziałów na Chamstwo i Elite. Pora zrzucić ten podział klasowy. Tylko czy jest siła na lewicy która może i chce zmienić społeczeństwo?

© Młodego lewicowca
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci